W NURCIE zdarzeń

Piątek, godz. 18.00, Galeria POD ARKADAMI, Rynek Starego Miasta 2 w Łomży. Łomżyńscy fotograficy, skupieni z Klubie NURT otwierają doroczną wystawę swoich prac. Tego nie można przeoczyć. Będzie to niewątpliwie jedno z ważniejszych wydarzeń kulturalnych miasta w mijającym roku.
W ubiegłym roku pojawiła się potrzeba zorganizowania grupy twórczej nastawionej jednoznacznie na kreatywną twórczość fotograficzną i popularyzowanie sztuki fotograficznej. Zadania tego podjęła się w 2008 r. grupa posiadających już dorobek artystyczny fotografików: Stanisław Zeszut, Zbigniew Ciborowski, Przemysław Karwowski, Wojtek Surawski i Lech Buczyński. Grupa twórcza przyjęła nazwę: „Klub Fotografii NURT w Łomży” - informuje Zbigniew Ciborowski. Dzięki przychylności i współpracy z MDK DŚT w Łomży klub może korzystać z  „Galerii Pod Arkadami”. Pierwsza wystawa klubowa nosiła tytuł „Moja Łomża” - wernisaż w czerwcu 2008 r. Jednak dopiero  obecna pierwsza  wystawa doroczna  stanowi oficjalne rozpoczęcie działalności klubu. Jest skróconą prezentacją tego, co w tym roku szczególnie zainteresowało łomżyńskich fotografików.
Człowiek, jako „swoista maszyna do widzenia”  kreuje swój świat przez to co spostrzega, a zarazem ta właściwość jest najbardziej różnicującą cechą ludzką, to ona określa indywidualność fotografów. W prezentowanych  obrazach  widać wyraźnie głęboką indywidualizację rozumienia świata przez autorów zdjęć, a ta z kolei świadczy o dojrzałości ich warsztatów twórczych. W obrazach autorów wystawy widzimy znacznie więcej naszego świata, powstają nowe wizje, rzeczy odsłaniają się ukazując niezwykłe wręcz prawdy, światło otwiera nieznane przestrzenie dzięki czemu „opatrzona” rzeczywistość zaczyna tracić swoje materialne wymiary. Następuje wtedy zderzenie z naturalnym przeświadczeniem, że przecież „nie da się sfotografować czegoś niematerialnego”, a tutaj przedmioty materialne - nawet takie jak ulice wielkiego miasta - stają się tylko symbolami - ścieżkami prowadzącymi ku innym, wizjonerskim wręcz wymiarom. Otaczający nas świat pozbawiony zostaje w ten sposób „zwykłych rzeczy”, bo każda z nich - jeśli dojrzy ją fotograf - może przeistoczyć się w coś zupełnie innego i stracić atrybuty „materialności”, może stać się aktorem w tym swoistym przedstawieniu, którego tematem już nie jest sama rzeczywistość, ale cień tej rzeczywistości, który jest jej prawdziwą duszą – uważa Zbigniew Ciborowski.
Percepcja fotografika jest tym, co odłożyło się w całym jego życiu, jest przeszłością i teraźniejszością jego i zbiorowości, z której się wywodzi. Powstaje w ten sposób oryginalna rzeczywistość wirtualna wykreowana przez obrazy fotograficzne; rzeczywistość - dlatego, że istnieje naprawdę, a wirtualna - dlatego, że jest niematerialna, że jest nigdzie i nie można jej unieruchomić i ograniczyć, nie ma ona wymiaru czasowo - przestrzennego i wymaga ciągłej aktualizacji...Wszystko to powoduje ciągły „niepokój twórczy, który stanowi jednocześnie o oryginalności fotografa - artysty” - jak mówił wielki Henri Cartier-Bresson.
A przekonamy się o tym na piątkowym wernisażu iw ciągu kilku najbliższych tygodni w łomżyńskiej Galerii POD ARKADAMI. Wystawę prac członków Klubu NURT oglądać będziemy mogli do połowy stycznia.
Administrator cz, 11 grudnia 2008 11:25



Copyright @ 2003 Urząd Miejski w Łomży!